Wybory do Sejmu 2015 – uwagi krytyczne

Demokracja w Polsce, Obywatel a państwo

wybory 2015 chart 2 bar
Rzeczywiste poparcie dla partii politycznych w wyborach do Sejmu 2015 z uwzględnieniem „Partii Absencji Wyborczej” (PAW) oraz odrzutów progowych (2,5 mln głosów)

Tegoroczne wybory do Sejmu odbyły się już tradycyjnie w sposób niedemokratyczny według ordynacji wyborczej uniemożliwiającej wolne uczestnictwo w procedurach wyborczych obywatelom indywidualnym i zrzeszonym lokalnie, niezależnym od scentralizowanych nomenklatur partyjnych. Narusza to elementarne zasady demokracji jak powszechność, wolność i równość wyborów oraz podstawowe prawo polityczne obywateli, jakim jest prawo każdego z nich do swobodnego uczestnictwa w życiu politycznym własnego kraju poprzez nieskrępowane korzystanie z biernego i czynnego prawa wyborczego.

Już z tego tylko powodu trudno jest uznać wybory do Sejmu za praworządne i reprezentatywne. Obywatelom polskim nie mającym możliwości wolnego wyrażenia swojej politycznej woli oraz oddolnego wpływania na skład polskiego Sejmu pozostaje jedynie pasywny wybór spośród ograniczonej liczby opcji odgórnie im dyktowanej przez wąski kartel scentralizowanych nomenklatur medialno-partyjnych.

W wyborach do Sejmu 2015 do urn wyborczych nie udało się 49,08% polskich obywateli, czyli blisko połowa wyborców, co stało się również normą plasującą Polskę na dole europejskich statystyk partycypacyjnych. Świadczy to o dramatycznie niskim stopniu identyfikacji polskiego społeczeństwa z systemem politycznym Polski. Jednak obywatele, którzy zdecydowali się na głosowanie w niedemokratycznych wyborach niekoniecznie identyfikują się z systemem politycznym Polski oraz czują się być w polskim parlamencie reprezentowani. Wybory do Sejmu 2015 są pod tym względem wielce symptomatyczne, głównie za względu na wyjątkowo duże progowe odrzuty wyborcze oraz ogromną skalę głosowania kontestacyjnego.

Wybory wyborców odrzuconych

Na szczególne podkreślenie zasługuje wystąpienie w ostatnich wyborach do Sejmu wyjątkowo dużego odrzutu progowego. Ponad 2,5 miliona głosów wyborców, czyli aż 16,62 % głosów obywateli, którzy zdecydowali się wziąć udział w głosowaniu nie zostało uwzględnionych w wynikach głosowania z powodu działania absurdalnego mechanizmu progów wyborczych w skali całego kraju. Odrzut progowy w tak wielkiej skali zmniejsza i tak już mocno wątpliwą reprezentatywność polskiego parlamentu, a konstytucyjną zasadę proporcjonalności wyborów obraca w pusty frazes. Należy dodać, że odrzut progowy dotknął w głównej mierze ugrupowania lewicowe, które po raz pierwszy w historii III RP i prawdopodobnie w powojennej historii europejskiego parlamentaryzmu nie są w ogóle reprezentowane w narodowym parlamencie.

wybory 2015 chart 1 pie
Diagram kołowy przedstawiający urealnione wyniki wyborów do Sejmu 2015 z uwzględnieniem Partii Absencji Wyborczej (PAW) oraz odrzutów progowych

Godnym odnotowania faktem świadczącym o niskiej kulturze demokratycznej polskich środowisk intelektualnych jest całkowity brak dyskusji i refleksji na temat mechanizmów ordynacji wyborczej, które prowadzą do zignorowania woli politycznej ponad 2,5 miliona wyborców.

Wybory wyborców odrażonych

Polacy nie mając możliwości wybierania swoich posłów w sposób wolny i oddolny muszą zadowolić się wąską ofertą zaprezentowaną im przez media głównego nurtu. Kampanie wyborcze w polskich warunkach są żenującym spektaklem medialnym niemal całkowicie pozbawionym wymiaru programowego i pragmatycznego. Zarówno media jak i partie współkształtując scenę i debatę polityczną odwołują się głównie do skrajnie negatywnych emocji, przemocy psychicznej i intelektualnej oraz demonizowania i dehumanizowania przeciwników politycznych.

Z braku rzeczowej oferty politycznej Polacy głosują zwykle przeciwko czemuś lub przeciwko komuś kierując się negatywnymi emocjami, stereotypami, zniechęceniem, strachem, agresją, a nawet odrazą i nienawiścią wobec poszczególnych postaci i stronnictw, grup społecznych, bądź całej klasy politycznej. Nawet pretendenci w wyborach reklamują siebie często jako „mniejsze zło”, na które należy głosować, a kampanie frekwencyjne w mediach notorycznie szermują sloganem obywatelskiego obowiązku głosowania na „mniejsze zło”.

Kontestacyjny charakter decyzji wyborczych stał się standardem w polskiej kulturze politycznej, a wybory do Sejmu w 2015 roku były pod tym względem wielce symptomatyczne.

„Chimery” i „spluwaczki” wyborcze

Szczególnym wydarzeniem tegorocznych wyborów był duży sukces trzech zupełnie nowych ugrupowań politycznych powstałych w roku wyborczym 2015 na kilka miesięcy przed wyborami do Sejmu. Należą do nich: Kukiz’15, .Nowoczesna i Partia Razem, które otrzymały w sumie 20% ważnie oddanych głosów.

Głosowanie na nowo powstałe byty „objawione” jest samo w sobie aktem rozpaczy rozczarowanego, znudzonego lub zgorszonego, łaknącego jakiejkolwiek zmiany wyborcy. Ugrupowania takie są albo atrapami organizacji politycznych, bytami czysto medialnymi, albo inicjatywami w stanie zalążkowym, które nie posiadają własnej historii, programów, kadr, doświadczeń i szerszej bazy członkowskiej. Stanowią one zwykle zbieraninę przypadkowych ludzi skupionych wokół jednego dobrze wylansowanego celebryty (jak Kukiz lub Petru) oraz kilku zgrabnie sformułowanych, lecz siłą rzeczy, pustych sloganów.

Nawet jeśli niektóre z tych inicjatyw bywają interesujące, to w roku powstania i w roku wyborów są to byty chimeryczne, które zaistniały publicznie raczej tylko dlatego, że ich wizerunek, lub raczej wizerunek ich liderów postanowiono wylansować z jakiś powodów w mediach głównego nurtu.

Zbliżoną rolę do powyższych ugrupowań pełniło również ugrupowanie KORWIN, z tą jednak różnicą, że nie jest to byt nowy. Jest to „prywatne przedsięwzięcie” znanego skandalisty i ekscentryka wylansowanego medialnie przez Jerzego Urbana u schyłku PRL-u. Ugrupowanie to od zarania III RP służy za dyżurną „spluwaczkę” dla sfrustrowanych i kontestujących system polityczny wyborców. Prawdopodobnie około 1% obywateli popiera tę partię programowo ze względu na jej radykalny liberalizm, ale w tym zestawieniu jest to pomijalny margines.

Twór polityczny % ważnych głosów
Kukiz’15 8,81
.Nowoczesna 7,60
Partia Razem 3,62
KORWIN 4,76
Razem ≈ 25,0

W sumie na byty nowo „objawione” w roku wyborczym i byty służące tradycyjne za „spluwaczki” wyborcze oddano w tegorocznych wyborach do Sejmu niemal 25 % ważnych głosów, co świadczy o wyjątkowo dużym stopniu frustracji i irytacji wśród polskich wyborców, którzy z niechęci do politycznego main stream-u głosowali niejako na oślep na wszystko to, co się pozornie lub faktycznie od sił głównego nurtu odróżnia.

Polska wojna kibolsko-kibolska

Dwa dominujące polską przestrzeń publiczną ugrupowania PO i PiS od lat opierają swoją strategię polityczną na mechanizmach negacji, strachu, eskalowania skrajnie negatywnych emocji, demonizowania i dehumanizowania przeciwników politycznych oraz judzenia przeciwko sobie szerokich grup ludności. W języku mediów głównego nurtu, które współtworzą i podsycają ten haniebny spektakl jest to tak zwana wojna polsko-polska, natomiast według opinii autora tego wpisu właściwszą nazwą dla tego procederu jest wojna kibolsko-kibolska.

Część wyborców głosujących na obie partie kieruje się zapewne motywami programowymi i światopoglądowymi, takimi jak wyznawany konserwatyzm czy liberalizm, stosunek do polityki socjalnej, gospodarczej i obyczajowej, ocena procesów rozwojowych Polski w ostatnim ćwierćwieczu, czy też w końcu ze względu na konkretne obietnice wyborcze. Jednak wielu wyborców – być może nawet ich większość – oddając głos na te partie kieruje się motywami negatywnymi głosując z protestu, zniechęcenia, kontestacji, strachu, czy wręcz z nienawiści do „tych obcych i złych” z przeciwnego obozu, domniemanych „śmiertelnych wrogów Polski i polskości”. Tego rodzaju postawy negatywne są wyprane z wszelkiej racjonalności i są sztucznie podsycane przez cynicznych reżyserów polskiej wojny kibolsko-kibolskiej.

W tych wyborach szala zwycięstwa przechyliła się na korzyść PiS-u, które miało jak dotąd największy żelazny elektorat pozytywny i negatywny, a które zdołało wspólnie z rządzącą PO tak obrzydzić, zdehumanizować i zderacjonalizować spór polityczny w Polsce, że część wyborców całkowicie odwróciła się od polityki, w tym głównie od partii rządzącej, a część sfrustrowanych wyborców łaknących rozpaczliwie jakiejkolwiek zmiany oddało swój głos na główną partię opozycyjną. Nawiasem mówiąc, pojęcie zmiany obok pojęcia anty-systemowości było wiodącym motywem propagandowym w tegorocznych wyborach powtarzanym stale przez niemal wszystkie podmioty polityczne.

W niniejszym zestawieniu elektoraty PO i PiS zostały podzielone po połowie na części reprezentujące postawy pozytywne i negatywne. Jest to oczywiście podział wielce spekulatywny i uproszczony. Zatem z ponad 60% ważnie oddanych na obie partie głosów 30% uznaje się za głosy motywowane pozytywnie a 30% za głosy motywowane negatywnie.

Twór polityczny % ważnych głosów % głosów negatywnych
PiS 37,58 ≅ 18
PO 24,09 ≈ 12
Razem 61,67 (≅ 60)
≅ 30

30% ważnych głosów odpowiada w zaokrągleniu około 4,5 milionom obywateli uprawnionych do głosowania.

Partie pragmatyczne

Do partii, których wyborcy kierują się w ogromnej mierze motywami pragmatycznymi, programowymi i światopoglądowymi zaliczam Zjednoczoną Lewicę (SLD) oraz PSL, które otrzymały w sumie 12,68 % ważnych głosów.

Twór polityczny % ważnych głosów
ZLewica (SLD) 7,55
PSL 5,13
Razem 12,68

Według badań społecznych na SLD głosuje wielu starszych wyborców z małych miasteczek tęskniących za „dobrymi czasami” PRL-u, co jest pewną formą kontestacji obecnego systemu, ale tego rodzaju sentymenty zaliczam jednak do motywów pozytywnych.

Wyborcy PSL są chyba najbardziej pragmatyczną grupą wyborców na polskiej scenie politycznej. PSL jest jedyną partią w Polsce zasługującą na miano klasycznej partii politycznej, ponieważ posiada rzeczywistą bazę członkowską w terenie, wiekowe tradycje oraz reprezentuje interesy coraz węższych wprawdzie, ale znacznych i tradycyjnie związanych z tą partią środowisk Polski powiatowej i wiejskiej.

Szacunkowy podział na elektoraty pozytywne i negatywne został zobrazowanych w poniższym diagramie. Elektorat negatywny obejmuje według przyjętych szacunków 56 % ogółu głosujących wyborców, natomiast elektorat głosujący z motywów pozytywnych 44 %.

wybory 2015 chart 3 pie obrzydz2

Wybory do Sejmu 2015 – szacunkowe zestawienie postaw pozytywnych i negatywnych wśród wyborców

Partia Absencji Wyborczej

Dla porządku należy uwzględnić również 15 mln (50%) polskich obywateli, którzy w ogóle nie udali się do urn wyborczych. Tutaj również można wyróżnić grupę wyborców dla demokracji całkowicie straconych, którzy z przyczyn obiektywnych, mentalnych, kulturowych lub światopoglądowych nie mogą i w żadnym wypadku nie wezmą udziału w wyborach do Sejmu oraz tych, którzy rezygnują z uczestnictwa w wyborach z powodu braku atrakcyjnej oferty oraz degustacji całokształtem sceny politycznej, a którzy w normalnych warunkach prawdopodobnie byliby skłonni udać się do urn wyborczych.

Pierwszą grupę wyborców straconych szacuję na około 30% uprawnionych do głosowania, a drugą grupę wyborców odstręczonych na około 20%. Podział ten ma również charakter wysoce spekulatywny.

Podsumowanie

W wyborach do Sejmu w 2015 roku nie dość, że do urn nie udało się blisko 50% obywateli, to ci, którzy zdecydowali się zagłosować kierowali się w większości motywami i emocjami negatywnymi.

Wybory te były w sumie kolejną kompromitacją fasadowej i wyalienowanej społecznie demokracji, w której obywatele mogą podejmować jedynie pasywny wybór mniejszego zła z zamkniętego grona koncesjonowanych nomenklatur partyjnych nie posiadając w rzeczywistości realnego, wolnego wyboru.

Według mocno przybliżonych szacunków lekko ponad 20% polskich obywateli kieruje się w swoich wyborach kryteriami programowymi i światopoglądowymi akceptując ofertę partyjnych nomenklatur. Natomiast 50% świadomych obywateli w mniejszym lub większym stopniu kontestuje rzeczywistość polityczną w Polsce rezygnując z uczestnictwa w wyborach w ogóle (20%) bądź głosując w gniewie, proteście, czasem na ślepo lub w sposób obstrukcyjny (30%).

Niżej przedstawiony jest przybliżony podział polskiego elektoratu ze względu na postawy partycypacyjne.

wybory 2015 chart 4 ring all obrzydz

Rosyjska Ruletka

System progów wyborczych w skali kraju w połączeniu z metodą d’Honda doprowadził w ostatnich wyborach parlamentarnych do zadziwiających efektów specjalnych. Aktualny system wyborczy działa w dużej mierze niezależnie od woli wyborców przynosząc nieprzewidywalne rezultaty, czasem nawet, jak w tych wyborach, rezultaty odwrotnie proporcjonalne do woli wyrażonej przez polskich wyborców.

Władza wybrana przez nieporozumienie

O relacjach większościowych w Sejmie VIII Kadencji zadecydował margines około 77 tysięcy głosów wyborców, których zabrakło Zjednoczonej Lewicy (SLD) do przekroczenia 8% progu wyborczego w skali kraju. Odpowiada to 25 promilom uprawnionych do głosowania obywateli. Tę liczbę można podzielić przez dwa, jeśli założy się zmianę preferencji partyjnych na korzyść SLD wśród wyborców biorących udział w głosowaniu. Taki właśnie margines od około 40 do 80 tys brakujących głosów unieważnił wolę polityczną wyrażoną przez 1,7 mln wyborców Zjednoczonej Lewicy wywracając w konsekwencji układy większościowe w Sejmie oraz odwracając relację proporcjonalności między wolą wyrażoną przez wyborców oraz rozkładem mandatów w Sejmie.

Zwycięstwa PiS-u oraz jego pozycji jako największej siły w Sejmie nie można oczywiście kwestionować, ale w wyniku działania mechanizmu progów wyborczych siła polityczna będąca w ogólnych preferencjach wyborców wyraźną mniejszością zdobyła w Sejmie absolutną większość mandatów uprawniającą ją do samodzielnych rządów.

Wyłoniona większość rządowa ma więc w dużym stopniu charakter przypadkowy, a jej legitymizacja do sprawowania samodzielnej władzy jest nad wyraz wątpliwa zarówno z powodu przypadkowości wynikłej z nieprzewidywalności mechanizmów wyborczych, jak również z powodu całkowitego wywrócenia konstytucyjnej zasady proporcjonalności wyborów oraz deprecjacji woli milionów wyborców.

Większość odwrotnie proporcjonalna do woli wyborców

Absurdalną wręcz dysproporcję między wolą wyborców a ostatecznymi rezultatami wyborów prezentują poniższe diagramy.

wybory 2015 chart 5a russische rulette

wybory 2015 chart 5b russische rulette

Powyższe ilustracje odzwierciedlają tylko ważnie oddane głosy wyborców. Uwzględniając absencję wyborczą należy skonstatować, że absolutną władzę w kraju zdobyła mniejszość reprezentująca jedynie 18.65 % obywateli. Jeśli dodatkowo weźmiemy pod uwagę nieprzewidywalność mechanizmów przydziału mandatów w Sejmie oraz kontestacyjny, często przypadkowy i reaktywny model głosowania przyjęty przez większość sfrustrowanych i pozbawionych realnego wyboru wyborców, to możemy uznać całokształt systemu wyłaniania władzy przedstawicielskiej w Polsce za jedną wielką aberrację oraz kpinę z przedstawicielskiej demokracji.

Wybory do parlamentu w Polsce przypominają bardziej grę w Rosyjską Ruletkę z udziałem sfrustrowanych i zdesperowanych obywateli niż świadomy wybór swoich reprezentantów przez wolny i suwerenny naród.


Przypisy

  1. Wyniki wyborów do polskiego Sejmu (PKW)
  2. Przykładowe projekcje wariantów koalicyjnych zmieniających układy większościowe w Sejmie. Za Gazetą Wyborczą: PO i lewica nie odrobiły lekcji PiS
    z19129465q
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s