Kłamstwo i mit: Wybory do Senatu 2011 „skompromitowały” ideę JOW

Demokracja w Polsce
Jednym z najczęściej powtarzanych argumentów przeciwko wyborom w systemie JOW jest argument mówiący o rzekomo „kompromitujących” wynikach wyborów do Senatu w roku 2011, które zostały przeprowadzone według ordynacji JOW.

Fałszywość tej tezy jest wielowątkowa i opiera się na następujących mylnych przesłankach:

  1. Zakładanie porównywalności instytucji Sejmu i Senatu w ustroju Rzeczpospolitej Polskiej.
  2. Nieuprawnione stawianie znaku równości między procedurą wyborczą do Senatu i klasyczną procedurą wyborczą w systemie JOW postulowaną przez protagonistów JOW-ów.
  3. Nieuzasadnione traktowanie jednostkowego aktu wyborczego w wyborach do Senatu 2011 jako podstawy oceny działania systemów wyborczych.
  4. Niezrozumienie roli partii politycznych w systemie demokracji oraz w kontekście celów systemu wyborczego JOW-ów.
  5. Sztuczne wyolbrzymianie skali „kompromitacji” systemu wyborczego JOW-ów na przykładzie wyborów do Senatu w 2011 roku.

Senat jest instytucją porównywalną z Sejmem RP

Zestawianie wyborów do Senatu i do Sejmu sugeruje porównywalność obu instytucji. Jest to błąd zasadniczy. Znaczenie obu organów przedstawicielskich jest nieporównywalne w aktualnym systemie politycznym Polski, a wnioski wyciągane na podstawie nietrafnych analogii są zwykle błędne i zwodnicze.

Sejm RP jest rzeczywistym ośrodkiem władzy ustawodawczej

To Sejm jest rzeczywistym organem sprawującym władzę w Polsce. Dlatego Sejm powinien reprezentować Naród i być wyłaniany przez Naród w sposób demokratyczny. Wprowadzanie systemów gwarantujących obywatelom pełnię praw wyborczych w Senacie lub w Lidze Ochrony Kanarków służy jedynie zamydlaniu istoty problemu ustrojowego, zwodzeniu opinii publicznej, grze na czas i utrzymywaniu monopolu władzy koncesjonowanych nomenklatur medialno-partyjnych.

Senat RP jest podrzędnym i fasadowym organem władzy

Senat jest w polskim systemie politycznym organem o małym, raczej symbolicznym znaczeniu niemającym realnej władzy politycznej w państwie. Jego funkcje ograniczają się jedynie do opiniowania prac Sejmu. Dla wielu obywateli, obserwatorów oraz środowisk politycznych Senat jest instytucją zbędną ustrojowo. Są środowiska polityczne, które postulują w swoich programach likwidację tego organu.
Uwaga na marginesie: Sam ustawodawca uznał podrzędność instytucji Senatu ustalając nierównie limity wydatków na jednego wyborcę w kampaniach wyborczych do Sejmu i Senatu. W wyborach do Senatu jeden wyborca jest „wyceniony” na 18 groszy, natomiast w wyborach do Sejmu partie mogą wydać do 82 groszy na wyborcę. Zatem dla ustawodawcy wyborca uczestniczący w wyborach do Senatu jest ponad czterokrotnie mniej „warty” niż wyborca w równoległych wyborach do Sejmu.

Hipokryzja Platformy Obywatelskiej w kwestii JOW-ów i Senatu

back-iconCentralnym postulatem programowym Platformy Obywatelskiej było wprowadzenie JOW-ów do Sejmu oraz likwidacja Senatu. Tymczasem PO wprowadziła JOW w Senacie „zapominając” całkowicie o Sejmie. W ten sposób PO uprawia grę pozorów biorąc wraz z innymi koncesjonowanymi partiami politycznymi czynny udział w kampanii kompromitowania idei JOW-ów oraz utrzymywaniu monopolu nomenklatur partyjnych na ustalanie składu Sejmu. Świadczy to dobitnie o hipokryzji i nieszczerych intencjach PO.

JOW do Senatu odpowiadają procedurze wyborów w systemie JOW

Wybory do Senatu 2011 są przedstawiane jako klasyczne wybory w okręgach jednomandatowych. Tymczasem po dokładnym przyjrzeniu się szczegółom procedury wyborczej do Senatu zauważymy wiele istotnych odstępstw od podstawowych zasad obowiązujących w klasycznym systemie JOW.

Wybory do Senatu odbywają się w cieniu wyborów do Sejmu RP

Wybory do Senatu odbywają się równolegle oraz w cieniu wyborów i kampanii wyborczej do Sejmu. Fakt ten, obok podrzędnego znaczenia Senatu w systemie politycznym Polski wpływa zasadniczo na wyniki wyborów do Senatu, które odzwierciedlają w ogromnym stopniu aktualne preferencje wyborców wyrażane w wyborach do Sejmu RP.

Okręgi wyborcze w wyborach do Senatu są zbyt duże

System JOW zakłada bliski kontakt posła z wyborcami w obrębie małych okręgów wyborczych liczących od 60 do 90 tys. obywateli. W Polsce taki warunek da się spełnić w wyborach 460 posłów do Sejmu. W wyborach 100 senatorów okręgi wyborcze liczyły od 176 do 513 tyś wyborców, co jest sprzeczne z ideą klasycznych JOW-ów przeprowadzanych w warunkach europejskich. Wielkość okręgów powiązana z dyskryminacją kandydatów bezpartyjnych wypacza wyniki wyborów do Senatu i odbiera im cechę reprezentatywności.

Łamanie zasady równości wyborów w wyborach do Senatu

W wyborach do Senatu 2011 wielokrotnie łamano zasadę równości wyborów zarówno w zakresie nierównego traktowania kandydatów, jak i nierównej wagi głosów wyborców. Kandydaci bezpartyjni są w wyborach do Senatu pośrednio i bezpośrednio dyskryminowani w stosunku do kandydatów partyjnych.

Komitety wyborcze wyborców są dyskryminowane proceduralnie

back-iconW odróżnieniu od komitetów wyborczych partii politycznych komitety wyborcze wyborców muszą po ogłoszeniu wyborów zebrać i przedłożyć 1000 podpisów poparcia, by się zarejestrować i zainicjować procedury wyborcze, które obejmują m. in. załatwienie innych formalności urzędowo-bankowych, zebranie 2000 podpisów poparcia dla kandydata, gromadzenie funduszy, organizację i prowadzenie kampanii wyborczej. Tym samym są one wyraźnie dyskryminowane pod względem formalnym w prowadzeniu kampanii wyborczej.

Rażąca dyskryminacja w prawie do gromadzenia funduszy wyborczych

back-iconW odróżnieniu od partii politycznych komitety wyborcze wyborców mogą rozpocząć zbieranie funduszy wyborczych dopiero po rozpoczęciu kampanii wyborczej i spełnieniu warunków formalnych. W praktyce czas zbierania funduszy jest ograniczony do kilku tygodni. Partie polityczne nie mają takich ograniczeń. Mogą one w sposób ciągły przez całą kadencję zbierać fundusze wyborcze lub – co jest w praktyce regułą – zawłaszczać środki budżetowe na własne cele wyborcze.

Pośrednie uprzywilejowanie finansowe partyjnych komitetów wyborczych

back-iconBezpartyjny kandydat do Senatu jest ograniczony w wydatkach na kampanię do wysokości 18 groszy na wyborcę. Partyjne komitety wyborcze również, ale w równoległej, wiodącej kampanii do Sejmu mogą one wydać dodatkowo 82 grosze na wyborcę. Jest to okoliczność wielce sprzyjająca partiom politycznym. Trudno jest rozgraniczyć równoległe kampanie wyborcze do Sejmu i Senatu. W praktyce oznacza to 5-krotną przewagę partii politycznych wobec kandydatów niezależnych w zakresie finansowania kampanii wyborczej.

Okręgi wyborcze do Senatu są rażąco nierówne pod względem wielkości

back-iconOkręgi wyborcze w wyborach do Senatu są rażąco nierówne pod względem liczby mieszkańców łamiąc przez to zasadę równości głosów wyborców. W roku 2011 najmniejszy okręg liczył 176 tyś wyborców (Białystok – Okręg nr. 61) natomiast największy  liczył 513 tyś wyborców (Kraków I – Okręg nr. 30). Jest to ponad trzykrotność w nierównowadze głosów wyborców.

Wybory do Senatu wyjaśniają działanie systemów wyborczych

Wybory do Senatu 2011 są przez krytyków JOW-ów przedstawiane jako wystarczający i ostateczny przykład funkcjonowania systemu wyborczego JOW-ów sugerując, że pojedynczy akt wyborczy jest reprezentatywny dla zobrazowania działania systemów wyborczych i może stanowić wystarczającą podstawę do ich oceny.

Systemy wyborcze można oceniać tylko w dłuższej perspektywie

Działanie systemów wyborczych można oceniać tylko w dłuższej perspektywie czasowej (8-12 lat, 3-4 cykle wyborcze). Wyborcy, kandydaci i partie, w zasadzie całe społeczeństwo musi się do nich przystosować mentalnie, organizacyjnie i programowo. Definitywne wnioski i oceny wysnuwane z jednostkowego aktu wyborczego bez uwzględnienia kontekstu i dynamiki procesów społeczno-politycznych są zwodnicze i pozbawione podstaw.

Minimalne „vacatio legis” w wyborach do Senatu

Dobre praktyki wyborcze wymagają ustalenia zasad wyborczych przynajmniej z 2-letnim wyprzedzeniem tak, aby wyborcy, kandydaci i partie mogły się do nich odpowiednio przygotować. Regułę JOW w wyborach do Senatu uchwalono ustawą z dnia 05.01.2011, która weszła w życie w dniu 01.08.2011. Termin wyborów przypadał na 09.10.2011. Tak krótki czas wdrażania nowych rozwiązań nie sprzyjał rzetelnemu planowaniu wyborów zwłaszcza w przypadku kandydatów nie mających wsparcia ugruntowanych sił politycznych.

Wybory do Senatu zamiast osłabić, wzmocniły „partyjniactwo”

Koronnym dowodem „kompromitacji” systemu wyborczego JOW-ów, ma być fakt, że te zamiast odpartyjnić Senat jeszcze bardziej go upartyjniły dając ogromną większość zwycięskim partiom.

Wyniki wyborów do Senatu 2011 nie są reprezentatywne

Wyniki wyborów do Senatu 2011 nie są reprezentatywne w świetle okoliczności wymienionych w poprzednich punktach tego opracowania. Należy tutaj podkreślić podrzędność i nieporównywalność instytucji Senatu wobec Sejmu, proceduralną dyskryminację bezpartyjnych kandydatów oraz istotne odstępstwa od zasad klasycznego systemu JOW-ów w wyborach do Senatu.

Osłabienie partii politycznych nie jest celem JOW-ów

Celem systemu wyborczego JOW-ów nie jest osłabienie partii politycznych. Wręcz przeciwnie. Rezultatem działania klasycznej, wolnej i otwartej demokracji jest powstawanie silnych, kompetentnych, powszechnych i sprawnych partii politycznych.
Silne, kompetentne, sprawne, demokratyczne i obywatelskie partie polityczne mają szansę powstać i powstają w sposób naturalny tylko w warunkach otwartej konkurencji politycznej i rzeczywistej demokracji, w której respektuje się swobodę uczestnictwa w życiu politycznym każdego indywidualnego obywatela oraz obywatelskich ugrupowań na poziomie lokalnym (bierne i czynne wyborcze obywateli). Partie polityczne muszą być systemowo zmuszone do prowadzenia uczciwej walki o poparcie w terenie, otwierania się na aktywnych obywateli i lokalnych liderów, utrzymywania bliskiego kontaktu z wyborcami oraz ponoszenia większej bezpośredniej odpowiedzialności przed wyborcami.

Efektem JOW-ów jest także wzmocnienie władzy wykonawczej

back-iconJednym z celów systemu wyborczego JOW jest konsolidacja sceny politycznej i sprzyjanie powstawaniu wyraźnych większości w wybieralnych organach władzy państwowej. Dzięki temu wzrasta sprawność władzy wykonawczej oraz stopień jej odpowiedzialności przed wyborcami za podjęte przez nią działania i decyzje.

Argument wzmocnienia „partyjniactwa” ma cechy autoblamażu

Częste podnoszenie argumentu wzmocnienia „partyjniactwa” przez obrońców aktualnego monopolu koncesjonowanych nomenklatur medialno-partyjnych, zwłaszcza w ustach przedstawicieli tych nomenklatur, jest absurdalne i nosi w sobie cechy autoblamażu. Twierdzenia w stylu „Nie oddamy naszego partyjnego monopolu na władzę, bo nieodpowiedzialni obywatele będą nas partyjnych aparatczyków w jeszcze większym stopniu wybierać” kompromitują politycznie i intelektualnie autorów takich twierdzeń.

Wybory do Senatu 2011 były „kompromitacją”

Mimo wymienionych tutaj wad wyborów do Senatu oraz ich nieadekwatności dla oceny działania systemu wyborczego JOW-ów, teza o ich „kompromitujących wynikach” jest przesadzona i merytorycznie wątpliwa. Nawet w tym jednostkowym akcie wyborczym można było zauważyć śladowo pozytywne zjawiska zadające kłam niektórym twierdzeniom przeciwników systemu JOW-ów.

Senatorowie są generalnie lepiej rozpoznawalni niż posłowie

Senatorowie są generalnie bardziej rozpoznawalni, cieszą się większym autorytetem i niezależnością niż posłowie w Sejmie. Indywidualna ocena senatorów jest trudna, ale rozpoznawalność i wyrazistość ludzi takich jak Borusewicz, Cimoszewicz, Borowski, Kutz, Obremski mówi sama za siebie.

Sukces niezależnego kandydata Jarosława Obremskiego

Godny odnotowania jest sukces jedynego niezależnego kandydata Jarosława Obremskiego, wybitnego i cieszącego się lokalnym autorytetem samorządowca z Wrocławia, który wygrał wybory z bardzo mocnymi kandydatami partyjnymi Leonem Kieresem (PO) i Kornelem Morawieckim (PiS)

Fiasko kandydatów „zastępczych” dla prezydentów miast

Odnotować należy fiasko zamierzeń prezydentów niektórych wielkich miast, którzy sami będąc niezwykle popularni w swoich regionach i wygrywając z ogromną przewagą lokalne wybory samorządowe nie zdołali „wcisnąć” do Senatu własnych, lecz mniej znanych kandydatów. Podstawieni kandydaci „zastępczy” nie znaleźli uznania wyborców mimo wielkiej popularności ich promotorów.

Wybory do Senatu 2011 ujawniły mechanizmy integracyjne

Wybory do Senatu ujawniły działanie mechanizmów integracyjnych na scenie politycznej. Niektóre siły polityczne o podobnych poglądach i celach politycznych konsolidowały taktycznie swoje działania osiągając sukces i premię za koncyliacyjność. Było to szczególnie widoczne w przypadkach Cimoszewicza, Borowskiego i Kutza, gdzie główne partie polityczne rezygnowały z wystawiania własnych kandydatów, by wspólnie pokonać wspólnego politycznego przeciwnika.

JOW-y w Senacie 2011 nie rozbiły systemu partyjnego

Wybory do Senatu 2011 zadały kłam twierdzeniom krytyków systemu JOW straszącym rozbiciem systemu partyjnego i dezorganizacją sceny politycznej w Polsce. Partie, zwłaszcza te duże mają się nadal dobrze, a do Senatu dostał się tylko jeden kandydat faktycznie bezpartyjny.
Należy zaznaczyć, że argument straszący destabilizacją i rozbiciem systemu politycznego w Polsce jest wewnętrznie sprzeczny z innym argumentem często powtarzanym przez krytyków systemu JOW próbującym straszyć obywateli polskich nadmiernym upartyjnieniem i zmonopolizowaniem sceny politycznej w rezultacie działania systemu JOW. Oba argumenty są fałszywe, ponieważ system wyborczy JOW nie ma na celu ani rozbicia systemu partyjnego, ani oddawania państwa w niepodzielne władanie nomenklaturom partyjnym. Celem JOW jest przywrócenie elementarnej podmiotowości polskim obywatelom oraz otwarcie im możliwości swobodnego współudziału w życiu politycznym kraju, wyboru ich autentycznych reprezentantów do organów przedstawicielskich oraz realnego wpływu na politykę własnego państwa, w tym na kształt i funkcjonowanie partii politycznych.

W Senacie 2011 nie ma ani stu, ani nawet jednego „Stokłosy”

Wybory do Senatu 2011 zadały kłam twierdzeniom krytyków systemu JOW straszącym nadmiarem wolności i opanowaniem organów władzy przez kryminalistów, bogaczy i innych „Stokłosów”. W Senacie 2011 nie znalazła się ani jedna osoba o podobnie złej reputacji, nie mówiąc już o stu. Jeden z najbardziej demagogicznych argumentów przeciwników systemu JOW został podważony w świetle rezultatów wyborów do Senatu w 2011 roku.
Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s